|
Test najpopularniejszego sedana po gruntownym face liftingu  Kompleksowo zmodernizowana klasa C to wiosenna nowość autosalonów Mercedesa
To, że ładny słyszę nieraz i obserwuję, jak zmotoryzowani i piesi chętnie patrzą na niego. Ale to, co w tytule, słyszę tylko raz w rozmowie między młodymi, którzy dopiero łykają motoryzacyjnego bakcyla i coś tam liznęli o AMG – fabrycznym tunerze Mercedesa. Pyta jeden drugiego: - Czy ten merol to AMG? W odpowiedzi słyszy: - Nie, to BMG, ale też ładny. A BMG to nazwa firmy Bogdana Goworowskiego, autoryzowanego dilera Mercedesa w Trójmieście i Bolesławicach pod Słupskiem, skąd pochodzi testowane auto.
 Mercedes klasy C o standardowej stylistyce nadwozia ale z dość bogatym wyposażeniem
 Tu młodzi letnicy powiedzieli, że auto nie z AMG tylko z BMG ale też ładne
 Zmodernizowana klasa C zwraca uwagę m.in. zmienionym pasem przednim i nowymi reflektorami
 Tabliczki BlueEfficiency na prawym i lewym boku oznaczają, że jest to Mercedes o podwyższonej sprawności
 W zmodernizowanych światłach tylnych niepodzielnie panuje technologia LED
 Klasa C to nieduża, zgrabna limuzyna, która jest najpopularniejszym autem Mercedesa
 Kierowca i pasażer obok zastaną wielozakresową, elektryczną i mechaniczną regulację foteli
 Wielofunkcyjna, komfortowa kierownica stanowi ponadstandardowe wyposażenie za niewiele ponad 600 zł  Panel drzwi przy kierownicy z elektryką sterowania szyb, lusterek bocznych i zamków  Gruntownie zmieniony kokpit, łatwo doszukać się podobieństwa z tą częścią kabiny w nowym modelu Mercedesa CLS  Centralna konsola poprzez zabudowę środkowego tunelu sięga regulowanymi nawiewami drugiego rzędu siedzeń
 Schowków i podstawek nie brak, wszystkie łączy wysoka jakość wykonania i funkcjonalność  Najwygodniej jest z przodu, trudno odczuć, że klasa C to dość smukła limuzyna  Radioodtwarzacz zintegrowany z nawigacją, poniżej dźwignia rewelacyjnie działającego automatu 7G-Tronic Plus  Regulacja fotela pasażera prawie taka sama jak kierowcy, który ma dodatkowo możliwość ustawiania podparcia odcinka lędźwiowego  Z tyłu sporo miejsca, ale przydałyby się praktyczne kieszenie w panelach drzwi
 Elementem rozpoznawczym zmodernizowanej klasy C są m.in. podłużne światła LED do jazdy dziennej
 Kufer o 475-litrowej pojemności, pod podłogą zapasowe koło dojazdowe
 Pod nową, aluminiową pokrywą pracuje silnik o niedużej pojemności, który zapewnia bardzo dobre osiągi
Zdjęcia Ireneusz Wojtkiewicz |
Wcześniej (w kwietniu) ledwie „liznąłem” klasę C po gruntownej modernizacji (patrz dział premiery w ruchu), przy czym była to wersja C200 CGI o stylistyce Avantgarde. Z obecnie testowanym „meśkiem” sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, bo – jak uprzedza Maciej Bonder, doradca handlowy w firmie BMG - to raczej linia stylistyczna Classic, ale po face liftingu takowa znikła z oferty i zostały Elegance oraz Avantgarde. A poza tym testowanego auta nie można uznać jako standardowe, wszak ma ponadstandardowe wyposażenie, jak m.in. automatyczną skrzynię biegów, reflektory biksenonowe z funkcją doświetlenia zakrętów, czy nawigację. Kuszę się na własną wycenę tego auta na podstawie konfiguratora Mercedes-Benz Polska i... wychodzi mi sporo drożej niż u diłera. Chylę więc czoła, bo wycena nowego Mercedesa do sprzedaży, kiedy jedna pozycja łączy się z inną i coś tam wyklucza, to robota dla biegłego handlowca, a nie dziennikarza. Dla mnie i znajomych, których poprosiłem o podzielenie się wrażeniami, właśnie ta podstawowa, czy standardowa linia stylistyczna testowanego modelu jest po prostu ujmująca. Dlatego, że najwyraźniej spośród dwóch wspomnianych nawiązuje do tradycyjnego wizerunku osobówek Mercedesa. Tego z powszechnie rozpoznawalną osłoną chłodnicy i charakterystycznym „celownikiem” na jej szczycie – trójramienną gwiazdą w kółku. Sentymenty się odezwały? Być może, przy czym wcale nie przesłaniają mnóstwa zmian przeprowadzonych w tym aucie – w sumie modernizacja objęła ponad 2.000 elementów. W samą stylistykę tchnięto ducha energii, dzięki czemu wygląd nadwozia i wystrój kabiny przeszły metamorfozę. W karoserii zmieniono m.in. pas przedni, reflektory, zderzaki pokrywę silnika. Widać, że auto nabrało dynamicznych rysów i z tym całkiem mu ładnie. To, że w oświetleniu tyłu i przodu zastosowano LED-y na szeroką skalę widzę najlepiej podczas chwilowego postoju na pasie awaryjnym zatłoczonej drogi do jednego z naszych nadmorskich kurortów. LED-y to światła do jazdy dziennej z tyłu i przodu, to także światła pozycyjne i awaryjne oraz kierunkowskazy. Tak oświetlonego auta nie da się przeoczyć nawet w pełni słonecznego blasku. Zdaniem producenta, to taki świetlny identyfikator odmłodzonej klasy C. Pewnie trochę jeszcze potrwa zanim się utrwali w pamięci zmotoryzowanych taki znak rozpoznawczy. Podstawowy silnik benzynowy to najmniejsza pod względem pojemności i najsłabsza z oferowanych w klasie C jednostka napędowa. W testowanym modelu ten 156-konny motor zestrojony jest z najnowszym automatem 7G-Tronic Plus. Jak ten układ radzi sobie z półtoratonowym autem plus ponad 300 kg wagi trójki jadących? Na dość stromym i długim podjeździe auto spokojnie się rozpędza do 200 km/h, czym przyjemnie zadziwia. Inne próby na pasie startowym także potwierdzają opinię, że to żwawe auto pomimo niedużej przecież pojemności i mocy. W sprincie do „setki” jest minimalnie wolniejsze – zaledwie 0,3 – 0,4 s w porównaniu z danymi producenta (czas przyspieszania 0 – 100 km/h na automacie podaje 8,9 lub 9,0 s). W sumie różnica na mrugnięcie powieką. Zaskakujące są także wyniki elastyczności napędu. W zakresie 80 – 120 km/h klasa C rozpędza się minimalnie szybciej niż od 60 do 100 km/h. Na dobrą sprawę można tu postawić nawet znak równości. Osiągi te świadczą jak najlepiej o potencjale i sprawności zespołu napędowego. Automatyczna skrzynia biegów działa wręcz rewelacyjnie i tak szybko, że nie sposób się połapać przy gwałtownym przyspieszaniu z którego spośród siedmiu stopni następuje redukcja przełożeń. Nieraz jest iście kaskadowa, by po chwili dodać autu wymaganego przez kierowcę impetu. To znaczy „kopa” niezbędnego do szybkiego i bezpiecznego manewru wyprzedzania lub zmiany pasa ruchu bez zajeżdżania komukolwiek drogi. Wszystkie próby osiągów minimum po trzy w każdym zakresie pomiarowym, przeprowadzam w trybie S, wybieranym przyciskiem na cokole dźwigni automatu. Do wyboru jest tu jeszcze tryb E, służący do jazdy bardziej komfortowej i płynnej niż S. Tryb S, zwany potocznie sportowym, charakteryzuje się twardszą amortyzacją i bardziej energicznym czy też bezpośrednim oddziaływaniem pedału przyspieszenia na pracę silnika. Amatorowi dynamicznej jazdy, jakim bywam w sprzyjających warunkach drogowych, tryb S zapewnia sporo frajdy. W portfelu też to się odczuje, ale nie za bardzo, gdyż średnie spalanie z prób testowych to 9,6 l/100 km. I tak poniżej 10 l/100 km, co jest przyzwoitym wynikiem. Co innego w trybie E, kiedy podczas w miarę spokojnej jazdy - tuż po próbach na pasie startowym, bez resetowania komputera pokładowego - średnie spalanie spada do 8,4 l/100 km. Udaje się zejść nawet do ok. 7 l/100 km, co deklaruje producent, ale to wynik chwilowy. Tak się bowiem składa, że jadę ruchliwymi, zwykle zatłoczonymi latem nadmorskimi szosami. Trafiam na korki i inne zatamowania ruchu, spowodowane m.in. kolizjami drogowymi. Warunki jazdy bardzo zbliżone do miejskich i właściwie do takowych powinienem odnieść wspomniane średnie spalanie 8,4 l/100 km. W porównaniu z danymi producenta wyjdzie ok. 0,5 l mniej. Sezonowe zatłoczenie pozwala ocenić przydatność takiej nowości w klasie C (standard w prawie wszystkich wersjach silnikowych) jak system Eco Start – Stop. Wykorzystywany także w autach wielu innych marek i nie przez wszystkich testujących samochody lubiany, skoro próby zaczynają od poszukiwań wyłącznika tego „cholerstwa”. W klasie C nigdy tego tak nie nazwę, prędzej zapomnę, gdzie się to dezaktywuje. Bo to świetnie spisujący się system, wyłączający silnik wszędzie tam, gdzie jego praca jest chwilowo zbędna, np. pod światłami sygnalizacji drogowej, w korkach i innych krótkotrwałych postojach. Ponowne uruchomienie silnika następuje toż przed zdjęciem stopy z pedału hamulca i przełożeniem jej na pedał gazu. Co więcej, możliwe są pewne ułatwiające rolę kierowcy „sztuczki” z jednoczesnym użyciem systemu Eco Start – Stop i adaptacyjnego hamulca (Adaptive Brake), ale o tym przy następnym teście zmodyfikowanej klasy C w innej wersji. Niemiec, a gada po polsku co też jest nowością w Mercedesie. Dokładniej chodzi o dziesięć systemów asystujących kierowcy, które za pomocą radaru, kamer i czujników ostrzegają i interweniują aby zapobiec wypadkom. Najszybciej daje mi znać o sobie asystent ograniczeń prędkości, skonfigurowany pewnie z nawigacją satelitarną, który spokojnym i miłym acz stanowczym głosem mówi po polsku: zwróć uwagę na ograniczenie prędkości. Dzieje się tak obszarze zabudowanym, gdy na liczniku mam niewiele ponad 60 km/h, a na szosie po przekroczeniu 110 km/h. Fakt, że klasa C specjalnie nie daje odczuć rzeczywistej prędkości jazdy, zwłaszcza w trybie E, ale to żadne tłumaczenie. Po upomnieniu grzecznie ujmuję gazu i wnioskuję niezwłocznie, że taki system powinien możliwie szybko stać się standardowym wyposażeniem każdego nowo wyprodukowanego auta. Bo po jakie licho nam te fotoradarowe straże i inne suszarki, jeśli sami możemy przywołać się do porządku. Testowany model nie ma drużyny 10 nowych asystetntów, ale można się już zadowolić tymi kilkoma, które stanowią jego wyposażenie, np. ogromnie przydatny podczas manewrowania, m.in. na wielkich parkingach przed hipermarketami, system Parktronic. Albo ILS, dzięki któremu omiatam światłem ciemne zakręty zanim wjadę w nie i nie trafię w jakąś niespodziankę o zmroku. Użyteczna nowość to także telematyka, która pozwala korzystać w tym aucie z wielu funkcji telefonii komórkowej czy laptopa. Co więcej, standardowy radioodtwarzacz Audio 20 CD jest przygotowany do współpracy z pokładowym systemem nawigacyjnym Becker Map Pilot. Przy cenie 3 tys. zł warto się zastanowić nad sprawieniem sobie takiego zestawu zamiast akcesoriów niefabrycznych. Nie będę się rozwodził, jak elegancko i funkcjonalnie jest w kabinie testowanego auta. Wsiądziesz i zaraz to poczujesz. Komfort akustyczny potwierdzają wyniki badań sonometrem poziomu hałasu w kabinie podczas pracy silnika na postoju - poniżej 50 dB (A) – oraz w jeździe z włączonym trybem E na nawierzchni nowo wybudowanej obwodnicy. W poszukiwaniu jakichś mankamentów trafiłem na dwie rzeczy: niezbyt starannie wykończone plastikowe obudowy kabłąkowych zawiasów pokrywy bagażnika oraz brak kieszeni w obiciach tylnej pary drzwi. W drugim rzędzie siedzeń jest trochę ubogo aby pasażerowie mogli się dobrze rozgościć. W sumie jednak jest dużo za mało tych życzeń pod adresem producenta aby kogokolwiek zniechęcić do posiadania, czy chociażby tylko użytkowania kompleksowo zmodernizowanego Mercedesa klasy C. Audi A4 1.8 TFSI 180 KM Limousine multitronic
 cena od 142.000 zł
| BMW 318i 2.0 143 KM (man. 6 b.)
 cena od 124.200 zł
| Mazda 6 2.0 155 KM SAT Exclusive Plus
 cena od 105.300 zł
|
| Cena testowanego auta | 126.700 zł (podstawowa); 155.341 zł (testowane auto z wyposażeniem standardowym i dodatkowym, m.in. automat, biksenony, nawigacja, system Parktronic) | | Dane producenta | | Dł. / szer. / wys. / rozstaw osi | 4.591 / 1.770 / 1.447 / 2.760 mm | | Masa własna | 1.495 kg | | Maksymalne obciążenie (ładowność) | 515 kg | | Pojemność bagażnika | 475 l | | Pojemność zbiornika paliwa | 59 l | | Silnik | benzynowy, R4, 16V | | Pojemność skokowa | 1.796 ccm | | Moc maksymalna | 156 KM przy 5.000 obr./min | | Maksymalny moment obrotowy | 250 Nm przy 1.600 obr. / min | | Przeniesienie napędu | na tylne koła | | Skrzynia biegów | automatyczna 7G-Tronic Plus z funkcją manualną (w standardzie manualna 6-stopniowa) | | Rozmiar ogumienia | 195/60 R16 | | Osiągi według danych fabrycznych | | Prędkość maksymalna | 223 km/h | | Przyspieszenie 0 -100 km/h | 8,9 s | | Spalanie: miasto/trasa/średnie | 8,7 – 8,9/5,0 – 5,7/6,4 – 6,9 l/110 km | | Wyniki testu redakcyjnego (w trybie S) | | Przyspieszenie 0 –50/100/130 km/h | 4,5 / 9,3 / 14,5 s | | Elastyczność 60 – 100 / 80 – 120 km/h | 7,3 / 7,1 s | | Hałas w kabinie przy 50/100/130 km/h | 57,1 / 65,1 / 68,0 s | | Spalanie (średnie) | 8,4 l/100 km | | Ważniejsze elementy wyposażenia testowanego modelu | | Rodzaj / wersja | standardowa z dodatkami | | ABS/BAS/ASR/ESP | S / S / S / S | | Airbagi | S (2 czołowe) / S (2 czołowe boczne) / S (2 kurtynowe) / S (1 kolanowa - kierowcy) | | Alufelgi | S (16-calowe) | | Automatyczna skrzynia biegów | O (8.662 zł – 7G-Tronic Plus) | | Centralny zamek | S (zdalnie sterowany) | | Elektryczne szyby | S (przednie i tylne) | | Elektryczne lusterka boczne | S (podgrzewane) | | Klimatyzacja | S (automatyczna, dwustrefowa Thermatic) | | Komputer pokładowy / tempomat | S / S (pakiet automatyczny) | | Nawigacja satelitarna | O (3.093 zł – zestaw nawigacyjny Becker Map Pilot) | | Podgrzewane fotele | O (1.320 zł - przednie) | | Radioodtwarzacz | S (Audio 20 CD) | | Reflektory przeciwmgłowe | S | | Reflektory biksenonowe | O (5.764 zł – system ILS z ciśnieniowymi spryskiwaczami) | | Regulacja ustawienia foteli | S (kierowcy i pasażera – elektryczna wysokości i nachylania, wzdłużna - manualna, fotel kierowcy z regulacją podparcia odcinka lędźwiowego) | | System selektywnej amortyzacji | S (Agility Control) | | System Eco Start - Stop | S | | Światła do jazdy dziennej | S (LED-y) | | Wspomaganie parkowania | O (2.887 zł – system akustyczno -świetlny Parktronic z funkcją asystenta parkowania) | | Wspomaganie układu kierowniczego / regulacja kierownicy / | S / S (pionowa i pozioma, kierownica wielofunkcyjna z systemem Agility Control) | | S - seryjne, O - opcjonalne | |